W przedostatniej kolejce rundy jesiennej sezonu 19/20 zawodnicy pierwszego zespołu udali się na najdalszy wyjazd sezonu. Nie tylko najdalszy, ale i bardzo specyficzny, bo wszyscy, którzy wiedzą jak wygląda boisko w Radonii i jak gra zespół Zrywu, bez wątpienia można go nazwać najtrudniejszym wyjazdem w całym kalendarzu ligowym.

Od pierwszego gwizdka sędziego gra była bardzo ostra, a piłka najczęściej znajdowała się w powietrzu. Trzymanie piłki przy nodze dłużej niż trzy sekundy, wiązało się z bezpardonowym atakiem rywali.

Pierwsze okazje bramkowe stworzyli sobie gospodarze najpierw uderzenie napastnika Zrywu broni Dawid Szulc, w kolejnej sytuacji piłka po uderzeniu w niewielkiej odległości przelatuje obok naszej bramki.

Z okazji bramkowych Naprzodu należy wymienić sytuację, po której Mateusz Koleszko trafia piłką w słupek, a dobitka Pawła Madeja przelatuje nad poprzeczką.

W 41 minucie po zagraniu Łukasza Balon, piłka odbija się od ręki jednego z zawodników Zrywu, a sędzia dyktuje jedenastkę, do której podchodzi Paweł Madej i pewnie zamienia ją na bramkę.

W drugiej połowie przebieg spotkania za wiele się nie zmienił, może na boisku było już trochę mniej ostrych i chamskich fauli. Rywale parokrotnie sprawdzili czujność Szulca, jednak z żadnej z okazji do 70 minuty nie można było nazwać stuprocentową.

W 75 minucie piłkę w środku pola przejmuje Bartosz Kluger, następnie futbolówka znajduje się przy nodze Mateusza Koleszko i Łukasza Balon, ten ostatni zagrywa ją niemal z linii końcowej lewą nogą do wprowadzonego po przerwie Michała Zielińskiego, a ten umieszcza piłkę w siatce, 2:0.

Po golu kilkukrotnie zakotłowało się w naszym polu karnym, a zdecydowanie najbliżej gospodarze bramki kontaktowej byli, po tym, jak ich najlepszy napastnik przerzucił piłkę nie tylko nad ustawionym na 6 metrze naszym goalkeeperem, ale i nad bramką.

Próby gospodarzy sprawiły, że nasi gracze mieli szansę na skontrowanie przeciwników i spośród kilku dogodnych okazji, zdecydowanie najbliżej gola był Mateusz Koleszko, którego dobitka głową praktycznie do pustej bramki z około 4-5 metrów przeleciała tuż nad poprzeczką.

Koniec końców bez żadnych kontuzji i z trzema punktami do Żernicy wrócił wesoły autobus z naszymi zawodnikami.

 

Zryw Radonia – Naprzód Żernica 0:2 (0:1)

(protokół meczowy)

 

Bramki: 

  • 0:1 41 min. Paweł Madej k. (as. Łukasz Balon)
  • 0:2 75 min. Michał Zieliński (as. Łukasz Balon)

Żółte kartki: 39 min. Jan Kokoszka, 39 min. Mateusz Kokoszka, 85 min. Paweł Front – 27 min. Zbigniew Sodel, 93 min. Michał Zieliński

Czerwone kartki: –

 

Zryw: Łukasz Kałuża – Klaudiusz Kałuża, Jan Kokoszka, Marek Kokoszka (K), Łukasz Kokoszka, Mateusz Kokoszka, Dariusz Kokoszka, Mateusz Kałuża (65 min. Rafał Foit), Marcel Grochla, Paweł Front, Michał Sałek

Rezerwowi: Karol Stasik, Grzegorz Marcinowski, Mateusz Musiałek, Michał Kokoszka, Kamil Filozof, Michał Jarząb

 

Naprzód: Dawid Szulc – Patryk Niebrzydowski, Jacek Kęsik (K), Paweł Kober, Krzysztof Balon, Paweł Madej, Dariusz Kuta, Bartosz Kluger, Mateusz Koleszko (90 min. Grzegorz Przybyła), Łukasz Balon, Zbigniew Sodel (68 min. Michał Zieliński)

Rezerwowi: Adam Zieliński

 

fot. Dawid Wołoch