Ludowy Zespół Sportowy „Naprzód” Żernica jest jednym z kilku klubów sportowych działających obecnie na terenie Gminy Pilchowice. Jednak mieszkańcy tej miejscowości swoje największe sportowe chwile przeżywali jeszcze przed II wojną światową zanim powstała drużyna piłkarska i klub. W 1936 roku bowiem miejscowa drużyna w piłce palantowej (Schlagball) sięgnęła we Wrocławiu po tytuł wicemistrza Niemiec. W finale rozgrywanym na oczach wodza III Rzeszy – Adolfa Hitlera żerniczanie przegrali wówczas z Fortuną Düsseldorf.

Jeśli idzie o samą piłkę nożną to w tamtych przedwojennych latach rozgrywano wyłącznie mecze towarzyskie.  Jednak tuż po zakończeniu działań wojennych w 1946 roku przystąpiono, już w Polsce, do zakładania drużyny piłkarskiej. Na okolicznych boiskach znowu odbywały się przyjacielskie mecze z sąsiednimi wioskami zaś rok później (według niektórych źródeł) powstał klub (sekcja) Ludowy Zespół Sportowy „Naprzód” (?) Żernica który w 1948 roku rozpoczął oficjalnie grę w Klasie C. Odnośnie tego faktu istnieją jednak pewne nieścisłości. Są bowiem źródła które mówią o utworzeniu w tamtym czasie z inicjatywy działacza sportowego Wilhelma Gałeczki jedynie sekcji piłki nożnej. Wątpliwą też jest jej nazwa o czym piszę trochę niżej. Kwestią bezsporną jest natomiast fakt że dwa lata po wojnie piłkarze rozpoczęli swoje rozgrywki od wspomnianej Klasy C a skład pierwszej historycznej ekipy przedstawiał się następująco: Paweł Glugosz, Jerzy Dusza – Otto Kottlorz, Gerard Kotlorz, Ernest Goldman, Karol Goldman, Gerard Rduch, Eryk Rduch, Jan Węglarczyk, Beno Górecki, Ryszard Fabian, Hugo Binia, Franciszek Duda, Józef Kurzal, Erich Szmidt, Michał Kupka, Stefan Kłyk i Zygfryd Foit.

Boisko na którym wtedy rozgrywano mecze w Żernicy znajdowało się przy ulicy Wiejskiej (która obecnie nosi nazwę Ks. Józefa Szafranka) w kierunku miejscowości Smolnica obok nieistniejącego już dzisiaj Państwowego Gospodarstwa Rolnego. W pierwszym swoim meczu ligowym drużyna z Żernicy podejmowała zespół z Wójtowej Wsi – ZMP Wojtowianka. Spotkanie to zakończyło się wynikiem 6:4 a stroje żerniczanom pożyczył na to spotkanie prezes gości gdyż zawodnicy z Żernicy nie posiadali swoich w jednolitych barwach. Po pierwszym zwycięstwie przyszło kolejne. Wyższość żerniczan musiała uznać także drużyna Orła Ostropa która uległa 2:3. Warte podkreślenia jest to że tamte sukcesy zostały osiągnięte bez udziału trenera którego w tamtych czasach po prostu drużyna nie miała.

Po nowym podziale administracyjnym kraju w lipcu 1950 roku wprowadzono także 21 sierpnia tego samego roku nowy podział okręgów i podokręgów w „życiu piłkarskim”. Dziesięć dni po tym fakcie utworzono zaś Podokręg Rozgrywkowy w Zabrzu Okręgu Katowickiego. Taka była oficjalna nazwa zawarta w dokumentach. Mimo wielu późniejszych zmian organizacyjnych podokręg zabrzański funkcjonuje do dnia dzisiejszego. Jak podaje „Księga jubileuszowa Podokręgu Zabrze” jesienią w pierwszych rozgrywkach (po zlikwidowaniu OZPN w Opolu) wzięło udział 71 klubów podzielonych na trzy grupy/klasy (A – 20 zespołów, B – 30 zespołów i C – 21 zespołów). W składzie grupy C znalazła się Żerniczanka (nie Naprzód, co podważa jego założenie w 1947 roku). Była też ekipa zza miedzy – Jastrząb Nieborowice.

Co do nazwy klubu istnieją rożne rozbieżności a nawet sprzeczności. Już nawet w wyżej przytoczonej publikacji gdyż w jednym miejscu przy w składzie lig podaje się wspomnianą Żerniczankę zaś w drugim przy notce o klubie mowa jest ze powstał oficjalnie w 1947 roku LZS „Naprzód” Żernica. Z przekazu Krystiana Czugi wiadomo jest jednak też że na początku lat 60-tych (prawdopodobnie w 1951 roku) żerniczanie sprawili ogromną niespodziankę w rozgrywkach pucharowych. Otóż w meczu Pucharu Polski pokonali III ligową drużynę z Szopienic wygrywając w stosunku 6:3. Do sukcesu tego przyłożyli cegiełki: Herbert Fabian, Józef Bieniek, Gerard Fuchs, Ginter Kaleta, Ginter Michalik, Edward Śmieja, Karol Goldman, Eryk Czuga, Eryk Rduch, Stefan Kłyk, p. Stroba, p. Flok i p. Kubus.

Mimo tych wszystkich wyżej opisanych bezspornych faktów istnienia w Żernicy zorganizowanej drużyny piłkarskiej a zarazem też istniejących rozbieżności za oficjalną datę założenia Ludowego Zespołu Sportowego w Żernicy przyjmuje się jednak dzień 16 czerwca 1956 roku czyli czas kiedy powstała siedziba klubu wraz z obecnie istniejącym obiektem sportowym na którym piłkarze rozgrywają mecze po dzień dzisiejszy. Wspomniana data powstania klubu wiąże się także z objęciem sterów prezesa przez Pawła Glugosza, członka pierwszej drużyny piłkarskiej w Żernicy. Wtedy to bowiem klub przyjął swoje oficjalne barwy które obowiązują do dnia dzisiejszego i wtedy też rozpoczęto systematycznie spisywać jego historię.

Początkowo klub był dwusekcyjny i skupił w swoich szeregach piłkarzy oraz tenisistów stołowych. Ci drudzy po pewnym czasie zakończyli działalność jednak po dłuższej przerwie wrócili od struktur klubu. Sekcja odrodziła się ponownie w latach 1984-1988. Druga reaktywacja nastąpiła na przełomie lat 1992/1993. Reanimatorem, założycielem i trenerem odrodzonej po raz drugi sekcji tenisa stołowego został Rajnard Dyrszka. Jesienią 1994 roku po objęciu funkcji prezesa przez Marka Gronka klub zmienił swoją nazwę z Ludowego Zespołu Sportowego „Naprzód” Żernica na Klub Sportowy „Naprzód” Żernica. W tamtym czasie powstała też nawet bardzo ciekawa inicjatywa gdyż zapoczątkowano wydawanie dwutygodnika informacyjnego który miał stanowić swojego rodzaju kronikę. Ów biuletyn liczył 4 strony i zawierał bieżące informacje z życia klubu oraz relację z zawodów piłkarskich, tenisa stołowego, biegów długodystansowych i kolarstwa górskiego. Wtedy to bowiem działały aż 4 sekcje w klubie!!! Niestety prawdopodobnie ukazały się tylko trzy numery pisemka redagowanego przez Henryka Kłoska któremu pomagali także J. Gronek, T. Gogulla i Maciej Gogulla.

W latach 2011-2013 funkcjonowała też w klubie sekcja piłki nożnej kobiet. Niestety po dwóch udanych sezonach dziewczęta wyprowadziły się do pobliskiej Wilczy gdzie zostały wcielone do miejscowego Ludowego Klubu Sportowego „Wilki” Wilcza pod którego szyldem grały przez trzy sezony w grupie śląskiej III ligi kobiet. W 1997 roku nastąpiła kolejna zmiana nazwy. Tym razem z Ludowego Zespołu Sportowego (wrócono do tej nazwy) na Ludowy Klub Sportowy. Zmiana w sumie można powiedzieć kosmetyczna jednak do klubu na tamte czasy dwusekcyjnego słowo „zespół” trochę mniej pasowało.

 

Jak już zostało wspomniane na wstępie o założeniu klubu historia sekcji piłki nożnej rozpoczęła się już niedługo po wojnie kiedy to pierwsza historyczna drużyna piłkarska z Żernicy rozgrywała swoje mecze na starym boisku w sąsiedztwie Państwowego Gospodarstwa Rolnego. Obecnie w tym miejscu stoi budynek nowego przedszkola. Swój pierwszy oficjalny sukces futboliści zanotowali już jednak na nowym boisku przy ul. Nieborowskiej (obecnie ul. Górnicza) kiedy w 1957 roku awansowali do Klasy B. Po roku nastąpił kolejny progres i żernicki LZS od 1958 roku rozgrywał spotkania już w Klasie A. Na trzynaście drużyn występujących w tamtym okresie w tej klasie rozgrywkowej ekipa z Żernicy była jedyną drużyną wiejską. Pozostałe ekipy reprezentowały Zabrze i Gliwice. Żerniczanie potykali się wtedy m. in. z rezerwami Piasta i późniejszego wielkiego Górnika.

Występy na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w podokręgu zabrzańskim trwały do roku 1968 kiedy to przyszło przełknąć pierwszą znaczącą porażkę i degradację o szczebel niżej. Występy w Klasie B trwały bardzo krótko bo tylko rok. Jesienią 1969 roku sekcja zawiesiła swoją działalność. Przyczyną była masowa w tamtym okresie migracja ludności do Niemiec. Ludzie wyjechało tylu, że drużynę trzeba było rozwiązać. Niemożliwe było bowiem zebranie tylu chętnych do gry aby wystawić drużynę do rozgrywek. Przerwa w funkcjonowaniu LZS-u trwała aż 12 lat. Było to oczywiście z wielką szkodą dla mieszkańców których znaczna część była zagorzałymi fanami żernickiej jedenastki. Na osłodę mogli jednak kibicować w tamtych latach reaktywowanej drużynie z Nieborowic oraz nowicjuszom ze Smolnicy. 

Na czele przywróconego bowiem do życia sportowego w 1981 roku klubu stanął Roman Malcherczyk który zawodowo był związany z górnictwem. Spory właśnie wkład w ponownym pojawieniu się Żernicy na piłkarskiej mapie Polski miała Kopalnia Węgla Kamiennego „Knurów” z Knurowa. Po wizycie przedstawicieli żernickiego środowiska sportowego u ówczesnego kierownika kopalni Jana Szlachty (późniejszego prezesa zabrskiego Górnika w latach 1983-1984) ten rozdysponował odpowiednie środki i Naprzód Żernica został zgłoszony do rozgrywek. Oprócz zapewnienia sprzętu dla piłkarzy dzięki kopalni powstało także ogrodzenie przy boisku od strony ulicy Nieborowskiej.

Powstało ono dzięki społecznej pracy członków klubu oraz miejscowych sympatyków którzy poświęcali na to swój prywatny czas. Dziś to jest nie do pomyślenia i raczej awykonalne w czynie społecznym. Żerniczanie mogli więc rozpocząć rozgrywki i ponownie z piłkarskiego dna – którym wtedy była Klasa C – zaczęli się powoli i mozolnie przebijać w górę piłkarskiej hierarchii. Pojawili się też w tamtym okresie w Żernicy trenerzy z głośnymi nazwiskami. Pierwszym był sławny „Zyga” nazywany też „Małym” czyli urodzony w Suchej Górze koło Bytomia – Zygfryd Szołtysik. Niestety mistrz olimpijski z Monachium oraz siedmiokrotny Mistrz Polski i sześciokrotny zdobywca Pucharu Polski z zabrskim Górnikiem długo miejsca w Naprzodzie nie zagrzał. Prowadził żerniczan tylko przez około dwa miesiące.

Schedę po nim przejął także były znakomity zawodnik, były obrońca Górnika Zabrze – Rainer Kuchta. Wychowanek GKS-u Gliwice po roku przekazał pałeczkę byłemu graczowi chorzowskiego Ruchu – Franciszkowi Timowi. Pod wodzą tych trenerów Naprzód zanotował szybko dwa awanse i powrócił na boiska Klasy A. Niestety autor ostatniego awansu Franciszek Tim zmarł na zawał serca we wrześniu 1986 roku i nie mógł kontynuować swojej misji budowy stabilnej drużyny.

Na tym poziomie żerniczanie grali w latach 1983-1988 po czym przyszło im znowu grać niżej. Kolejna banicja trwała jednak niezbyt długo i na początku lat dziewięćdziesiątych a dokładnie w 1992 roku wrócili do Klasy A by w 199? spaść z niej ponownie. W 1994 roku prezesem został ówczesny dyrektor oddziału Górnośląskiego Banku Gospodarczego – Marek Gronek. Z LZS-u zrobiono KS i w planie były wielkie sukcesy sportowe oraz menadżerskie. W tym czasie nastąpił kolejny powrót do Klasy A w sezonie 1995/1996. Awans wywalczyła drużyna w następującym składzie: Grzegorz Kalnik, Kazimierz Słowik i Joachim Koczorek (bramkarze); Mariusz Polok, Piotr Cyroń, Maciej Gogulla, Tomasz Przybyła, Andrzej Hajok i nieżyjący już Franciszek Wołoszyk (obrońcy); Roman Michalec, Edward Michalec, Henryk Kotlorz, Adam Przybyła, Marcin Sobota i Daniel Kuczmik (pomocnicy i napastnicy).

Wtedy też w roku 1996 nastąpiła fuzja z borykającym się z ogromnymi kłopotami finansowymi – Klubem Sportowym z Bojkowa którego piłkarze występowali w lidze okręgowej. Początkowo może i był to sukces sportowy. Bo zamiast gry o szczebel wyżej Naprzód grał aż (!!!) w lidze okręgowej. Jednak jak życie pokazało pisze zawsze swój scenariusz. Po fuzji w klubie było ponad 40 zawodników. Lekarstwem miały być rezerwy grające w Klasie A. Zakończyło się to zaś wszystko tak że kibice odwrócili się od zespołu bo I drużyna rozgrywała mecze w Bojkowie (i grało w niej niewielu żerniczan) zaś rezerwa grająca w Żernicy z hukiem spadła do Klasy B zajmując ostatnie miejsce w rozgrywkach.

Z początkowego sukcesu została zatem raczej spalona ziemia. Ratowaniem tego zajął się wybrany w 1998 roku na prezesa Jerzy Rusin który oddał temu klubowi swoje serce zostawiając w nim wiele zdrowia i pieniędzy. W sumie więc Naprzód grał na tym najwyższym w swojej historii szczeblu rozgrywkowym przez 5 lat i od sezonu 2001/2002 ponownie wrócił na szczebel podokręgu Zabrze. Po nieudanym sezonie 2009/2010 w którym piłkarze Naprzodu zajęli ostatnie miejsce w tabeli zabrzańskiej Klasy A przyszło im ponownie przełknąć gorzką pigułkę i po raz 3 rozpocząć rozgrywki od samego dna w piłkarskiej ligowej hierarchii. Na tamten czas było to Klasa B (Klasy C nie było). Ta banicja trwała dokładnie 2 sezony. Żerniczanie byli już blisko awansu w pierwszym roku jednak w ostatecznym rozrachunku lepsi okazali się piłkarze Orłów z Bojszowa i Zrywu Radonia. W sumie do awansu zabrakło tylko i aż trzech punktów. Co się odwlecze to nie ucieknie. Sezon 2011/2012 był zdecydowanie bardziej udany (2 miejsce na zakończenie sezonu) i po ostatnim derbowym meczu z Victorią Pilchowice (4:1) na wyjeździe piłkarze mogli świętować powrót do zabrzańskiej „Serie A” jak żartobliwie w piłkarskim światku jest nazywana ta liga.

Sezon ten był bardzo wyrównany bo lidera (Ruch Kozłów) od czwartej ekipy dzieliły raptem tylko 3 punkty. Nie da się również ukryć że w awansie wydatnie pomógł walkower za przegrany mecz u siebie z Sośnicą Gliwice. Gdyby nie to rozstrzygnięcie to nie wiadomo czy na awans nie trzeba by było czekać minimum dodatkowy rok lub więcej. Jednak jak mówi przysłowie o szczęściu … Od tego czasu minęło już 5 lat i drużyna na chwilę obecną gra w Klasie A co jest raczej szczytem piłkarskich i organizacyjnych możliwości na ten czas. Chociaż gdyby ekipa z Żernicy grała cały sezon 2013/2014 tak jak na wiosnę kiedy zdobyli miano „rycerzy wiosny” to na pewno po raz drugi moglibyśmy się wtedy cieszyć z awansu do ligi okręgowej. Niestety runda jesienna była wtedy fatalna i dopiero od meczu 15 kolejki z Orłem Stanica rozpoczął się marsz w górę tabeli.

Do sukcesów sekcji należy tez zaliczyć fakt że jeden z jej wychowanków – urodzony w Żernicy Michał Zieliński – reprezentował barwy Polski. W kadrze prowadzonej przez znanego holenderskiego trenera Leo Beenhakkera zaliczył 1 oficjalny występ w meczu towarzyskim przeciwko Serbii który został rozegrany 14.12.2008 roku w tureckiej Antalyii. Polska wtedy wygrała 1:0 a M. Zieliński pojawił się na boisku w 83 minucie zmieniając Macieja Małkowskiego. Ponadto zagrał 4 dni wcześniej w meczu kadry z Antalyasporem jednak było to spotkanie nieoficjalne. W swojej karierze bronił do tej pory barw takich klubów ekstraklasy jak: Polonia Bytom, Korona Kielce i Górnik Zabrze. W polskiej ekstraklasie rozegrał do tej pory 111 spotkań i zdobył 15 bramek.

 

Opracował Adam Szuler