W niedzielne popołudnie w ramach 21.kolejki Majer A klasy Naprzód na własnym boisku mierzył się z obecnie trzecią siłą ligi, czyli Gwiazdą Chudów.

Podopieczni trenera Kowala od pierwszego gwizdka postawili na defensywę, czekając na własnej połowie na ofensywne zapędy rywali, którzy próbowali budować akcję od własnych obrońców. Naprzód stawia na szybkie ataki po odzyskaniu futbolówki. 

W ten sposób nasza drużyna w 8 minucie obejmuje prowadzenie, Paweł Madej zagrywa długą piłkę na wolne pole do startującego niemal z własnej połowy Łukasza Balon, ten wygrywa biegowy pojedynek z defensorami Gwiazdy i posyła piłkę obok bezradnego bramkarza.

Najlepszy strzelec naszej drużyny parę chwil później mógł podwyższyć prowadzenie, po otrzymaniu świetnego podania od Damiana Kraski, staje sam na sam z goalkeeperem z Chudowa, piłka odbija się między nogami broniącego i ostatecznie centymetry od słupka wylatuje poza plac gry.

Napór naszego zespoły trwał w najlepsze, bo po tym rożnym piłka ponownie trafia do niepilnowanego Łukasza Balon, ten bez zastanowienia uderza piłkę z powietrza, ale fantastyczną interwencją popisuje się bramkarz gości, ponownie chroniąc swój zespół przed stratą gola.

Dobrze poukładany w defensywie Naprzód nie daje rywalom, dojść do żadnej konkretnej sytuacji z gry. Jednak groźnie robi się w polu karnym Krzysztofa Balon po stałych fragmentach, które nasza drużyna często w niepotrzebny sposób prokuruje.

W 25 minucie rywale doprowadzają do remisu, Paweł Kober fauluje przeciwnika tuż przed polem karnym, do piłki podchodzi grający trener Gwiazdy i uderzenie lewą nogą w krótki róg bramkarza umieszcza piłkę w siatce. Tym samym nasza drużyna drugi mecz z rzędu traci gola bezpośrednio z wolnego.

Na szczęście na odpowiedź naszych graczy nie trzeba było długo czekać, bo zaledwie 4 minuty. Krótko rozegrany rożny na linii Kraska-Maj, ten drugi mija rywala, wbiega w szesnastkę i lewą nogą zagrywa na głowę Pawła Madeja.

W drugiej części spotkania więcej do roboty miał nasz bramkarz, jednak co najgorsze spotkało nas zespół po rzutach wolnych. 

W 60 minucie Bartosz Kluger nie potrzebnie szybko próbuje rozegrać rzut wolny na środku boiska, trafia piłką w przeciwnika, następnie będąc pewny, że sędzia zareaguje na blok rywala kolejnym wolnym, Patryk Niebrzydowski próbuje złapać piłkę w ręce, za co arbiter gwiżdże wolnego w drugą stronę.

O ile na początku myśleliśmy, że zawodnik Gwiazdy po prostu został trafiony piłką, nie robiąc do niej żadnego ruch, to po obejrzeniu powtórek widać wyraźnie, że rywal robi ruch do futbolówki i celowo niemożliwa rozpoczęcie gry.

Po wspomnianym wolnym dla gości tracimy drugiego gola. Piłkę idealnie głową stracą napastnik z Chudowa, który urwał się spod krycia i nie dał szans Krzysztofowi Balon. 

W 78 minucie kolejny rzut wolny tym razem dla naszych zawodników, Kamil Maj wrzuca piłkę w kierunku Jacka Kęsika, a ten uderzeniem głową umieszcza piłkę w siatce przy dalszym słupku bramki gości. Dając trzecie prowadzenie Naprzodowi, w tym meczu.

W 88 minucie wolny dla Gwiazdy, po dośrodkowaniu i zamieszaniu w naszej szesnastce piłka ostatecznie spada pod nogi jednego z rywali, jego niezbyt udany strzał ostatecznie zamienia się w asystę, ponieważ piłkę z najbliższej odległości posyła do siatki jego partner z zespołu, 3:3.

Doliczony czas gry zdecydowanie należała do gości, zamknęli naszą drużynę w polu karnym i bombardowali wrzutkami, a to z rożnych, a to z wolnych ostatecznie mecz kończy się wynikiem 3:3, czyli identycznym jak w rundzie jesiennej, kiedy oba zespoły grały ze sobą w Chudowie.

Gdyby liczyć punkty po wynikach do przerwy spotkań, to Naprzód miałby wiosną komplet dziewięciu oczek, bo wygrał w rundzie rewanżowej wszystkie pierwsze części spotkań, jednak spotkania składają się z dwóch połów i nasi zawodnicy mają tylko dwa punkty na koncie.

Kolejny raz dobra pierwsza połowa jest zaprzepaszczona słabą drugą, jednak w dzisiejszym meczu było to najmniej widoczne. Trzeba też pamiętać, że nasi zawodnicy grali ze zdecydowanie lepszym rywalem niż w poprzednich meczach.

Zdecydowanie piętą achillesową była postawa naszych graczy w obronie, podczas stałych fragmentów gry rywali, którzy wszystkie gole strzelili po rzutach wolnych.

 

Naprzód Żernica – Gwiazda Chudów 3:3 (2:1)

(protokół meczowy)

 

Bramki:

  • 1:0 8 min. Łukasz Balon
  • 1:1 25 min. Patrycjusz Botor
  • 2:1 29 min. Paweł Madej (as. Kamil Maj)
  • 2:2 62 min. Krzysztof Szala
  • 3:2 78 min. Jacek Kęsik (as. Kamil Maj)
  • 3:3 88 min. Łukasz Płonka

Żółte kartki: 30 min. Kamil Maj, 60 min. Patryk Niebrzydowski, 63 min. Łukasz Balon – 62 min. Mateusz Miczka, 65 min. Mateusz Adamczyk, 91 min. Mateusz Kisiel

Czerwone kartki:

 

Naprzód: Krzysztof Balon – Patryk Niebrzydowski, Paweł Kober, Jacek Kęsik, Grzegorz Łajszczak (K), Paweł Madej, Jakub Czyżewski, Bartosz Kluger, Damian Kraska (88 min. Tomasz Kołaciński), Kamil Maj, Łukasz Balon (85 min. Filip Dudziak)

Ławka rezerwowych: Dawid Szulc

Trener: Bartosz Kowal

 

Gwiazda: Patryk Bytnar – Adam Pietrzyba, Mateusz Kisiel (K), Łukasz Płonka, Robert Botor (80 min. Marek Słaboń), Łukasz Górczyk, Mateusz Adamczyk, Mateusz Miczka, Patrycjusz Botor, Jarosław Włodarz (85 min. Mariusz Mikusz), Krzysztof Szala

Ławka rezerwowych: Jacek Porembski, Zbigniew Boroń, Sebastian Kołoczek

Trener: Patrycjusz Botor

 

TRANSMISJA

fot. Marcin Karcewicz