Paweł Kober podzielił się z nami swoją opinią na temat zakończonego sezonu 2018/2019.

Jak oceniasz wynik drużyny uzyskany w zakończonym sezonie? 5 miejsce, 58 punktów.

P. Kober: Jak najbardziej na plus. Sezon kończymy w górnej części tabeli i gdyby nie głupio stracone punkty na początku wiosny, były szanse na tzw. „pudło”.

Jak oceniasz sezon pod kątem swoich występów? Pod względem rozegranych minut zająłeś 4.miejsce w wewnątrz klubowej klasyfikacji.

P. Kober: Bywały mecze lepsze i gorsze, ale myślę, że tragedii w moim wykonaniu nie było 😀. Szkoda tylko minut straconych przez uraz i własną głupotę.

Które ze spotkań zapadło Ci najbardziej w pamięci i dlaczego?

P. Kober: Ostanie spotkanie z Concordią Knurów. Był to mój debiut w środku pola no i chyba indywidualny rekord w ilości przebiegniętych kilometrów podczas jednego meczu.

Na twoim liczniku klubowym coraz bliżej 100 rozegranych spotkań, kiedy doczekamy się twojej pierwszej bramki w barwach Naprzodu?

P. Kober: Dotychczas nie zdobyłem bramki w żadnym klubie, który reprezentowałem no i chyba prędko się nie zanosi na jakąś zmianę.

W zakończonym sezonie grałeś jako defensywny pomocnik oraz na wszystkich pozycjach w obronie. Na której pozycji na boisku Paweł Kober czuje się najlepiej?

P. Kober: Zdecydowanie środek obrony. Na tej pozycji mam największe doświadczenie.

Jakie są twoje oczekiwania względem przyszłych rozgrywek?

P. Kober: Walka o jak najwyższe miejsce, najlepiej te premiowane awansem.

fot. Dawid Wołoch