W 24.kolejce Majer A klasy Naprzód na wyjeździe mierzył się z czerwoną latarnią ligi, jaką w tym sezonie jest drużyna Społem Zabrze. Jednak patrząc na historię pojedynków obu drużyn, nie zależnie od miejsca, jakie w tabeli zajmowali dzisiejsi rywale, są dla naszego zespołu niewygodnym rywalem.

Mecz bardzo dobrze otwiera się dla drużyny trenera Kowala, bo już w 10 minucie Szymon Napierała wykorzystuje podanie Pawła Madeja z prawego skrzydła i umieszcza piłkę w siatce. W kolejnych minutach to dalej nasi zawodnicy częściej utrzymują się przy futbolówce, próbując podwyższyć prowadzenie. Z kilku niezłych okazji, zdecydowanie najlepszej nie wykorzystał Filip Dudziak, który z pięciu metrów nie trafił do pustej bramki.

W pierwszej połowie gospodarze raz zmusili Dawida Szulca do interwencji.

Druga połowa, co już chyba nie dziwi, jest słabsza w wykonaniu naszych zawodników, niż pierwsze 45-minut. Jednak wpływ na to nie miała dużo lepsza gra rywali po przerwie, tylko to, że nasi zawodnicy sami wybijali się z rytmu, krytykując bardzo dziwne i niewytłumaczalne decyzje sędziów, przez co muszą grać w osłabieniu.

W 59 minucie zrobiło się więcej miejsca na boisku, bo za faul drugą żółtą kartkę zobaczył Jakub Czyżewski, a bezpośrednią czerwoną zobaczył faulowany zawodnik Społem, który po gwizdku zaatakował Czyża.

W 75 minucie czerwoną kartkę zobaczył Paweł Kober, któremu puściły nerwy po decyzjach arbitra, przez co powiedział w kierunku sędziego kilka niecenzuralnych słów. Grę w osłabieniu naszej drużyny, próbowali wykorzystać gospodarze, którzy śmielej zaatakowali i kilka razy zrobiło się niebezpiecznie pod bramką Szulca, m.in. przeciwnicy z wolnego trafili w poprzeczkę, jednak najbliżej gola byli po uderzeniu głową przez jednego z ich graczy, którego kontrujący strzał z dość ostrego konta o centymetry miną słupek.

W 89 minucie obie drużyny miały po dziewięciu graczy na boisku, ponieważ zawodnik Społem zobaczył drugą żółtą kartkę. Nasz zespół parokrotnie próbowali skontrować rywali, niestety nie udało się zdobyć drugiego gola i ostatecznie skromnie bo skromnie Naprzód wygrał trzeci mecz rzędu, drugi z czystym kontem.

 

Społem Zabrze – Naprzód Żernica 0:1 (0:1)

(protokół meczowy)

Bramka: 

  • 0:1 10 min. Szymon Napierała (as. Paweł Madej)

Żółte kartki: 61 min. Mariusz Kocur, 64 min. Dawid Jurałowicz, 89 min. Mariusz Kocur – 17 min. Bartosz Kluger, 42 min. Jakub Czyżewski, 59 min. Jakub Czyżewski, 74 min. Paweł Kober, 91 min. Łukasz Nowak, 95 min. Szymon Napierała

Czerwone kartki: 59 min. Daniel Marzec, 89 min. Mariusz Kocur (druga żółta) – 59 min. Jakub Czyżewski (druga żółta), 75 min. Paweł Kober

 

Społem: Mateusz Masiuk – Kamil Łysiak, Radosław Rotuski, Piotr Saletnik (K). Dawid Jurałowicz, Kamil Hadacz, Daniel Marzec, Mariusz Kocur, Seweryn Stojak, Patryk Schamtolla, Maciej Pyrkiewicz (75 min. Mateusz Radzikowski)

Rezerwowi:

 

Naprzód: Dawid Szulc – Patryk Niebrzydowski, Jacek Kęsik, Paweł Kober, Grzegorz Łajszczak, Paweł Madej, Jakub Czyżewski, Bartosz Kluger, Filip Dudziak (63 min. Tomasz Sokołowski), Kamil Maj (79 min. Łukasz Nowak), Szymon Napierała (K) (72 min. Dariusz Kuta)

Rezerwowi:

Trener: Bartosz Kowal

fot. Dawid Wołoch (zdjęcie z meczu z rundy jesiennej)